podróże do zeszłego lata #34
trzy deszczowe dni w Colonii i basta, jedziey dalej w poszukiwaniu lata. wsiadamy więc do autobusu Agencii Central (350peso urugwajskich. czy cały świat opiera się na pesos?) i po 3h jesteśmy w stolicy Urugwaju. według różnych rankingów o większej lub mniejszej wiaryodnosci, Montevideo plasuje się gdzieś na początku, jeżeli chodzi o jakość życia w Ameryce Łacińskiej. są tu uniwersytety, dobry transport, pamięć po pierwszych mistrzoswach świata w Piłce Nożnej, brak VATu dla obcokrajowców i legalna marihuana. spimy na couchsurfingu. German studiuje architekturę, wybiera się w podróż dookoła świata z motywem przewodnim 'najwazniejsze dziedzictwo architektoniczne', a po godzinie nie ma juz zadnych oporów, zeby przekonac nas o słusznosci dofinansowania swojego wyjazdu. Ofelia wyglądem przypomina Shakirę - pewnie nią jest, tylko to swoisty kamuflaz; trzeci chłopiec o imieniu w mojej niepamięci natomiast serwuje naprzemiennie zioła, mate albo marie. wszyscy zgodnie przy...