Posts

kirgistan #2: issyk kul

Image
rodzial drugi. jadę nad issyk kul, więc bedzie i o transporcie i o jeziorze.  ekscytacja mozliwosciami w kirgistanie byla nieproporcjonala do entuzjazmu. rzut beretem z biszkeku jest przeciez park narodowy ala archa (gdzie narciarska druzyna kigistanu trenuje przed sezonem); troche dalej piekne jezioro song-kul (do ktorego najlepiej to konno), a na wschod - naczelne jezioro azji srodkowej, issyk kul i brama w wysokie góry tienszan.  prawda wygladala tak: snieg i -6C w ala archa, nad song-kulem sezon się juz w sumie zamknął, karakol to 7h jazdy ciasną marszrutą. jeszcze przyjdzie na to czas.  biegne wiec wymienic pieniadze, potem szybko jeszcze jakąs lepioszkę do kieszeni i wsiadam w marszrutkę w kierunku bokonbajewo. jedzie wolno, to nie samolot - tlumaczy mi kierowca. pewnie dlatego tez nie ma problemu, zeby przewiezc dywan w przedsionku.  ISSYK-KUL  drugie najwieksze na swiecie jezioro, w elitarnej kategorii jezior gorskich. (a co jest pierwszym...? jezioro TITI - wdech - CACA... )

kirgistan #1: biszkek

Image
 Moi drodzy Państwo, zabieram się do pisania, trochę czasu w tej rzece już upłynęło. Inercja powyjazdowa to zwykle rok z ogonem, i jakos złozyc się nie moze, zeby coś aby zaiskrzyło wczesniej.  W kilkunastą miesięcznicę wyjazdu zacznę od finiszu, z opowieścią nigdy jeszcze nie dojechałam do Kirgistanu; zawsze stop jest wcześniej, gdzieś na drugim dniu podróży i haśle "przecież zamierzam wszystko opisać".  No to opisuję.  Rozdzial pierwszy, w którym opiszę przyjazd do Kirgistanu i Biszkek, a może i dodam trochę wiadomości generalnych.  Taszkent - Biszkek: bus odjeżdża 2x dziennie, o 18 i 19. Zaraz po kupnie biletu pojawiło się intensywne poczucie końca: za krótko, za intensywnie, za mało, za wolno, wszystko naraz; poczucie straty niezależnie od ruchu, który za moment nastąpi.  KIRGISTAN niektórzy (Bezdroża) mówią, ze niewielki, niezbyt barwny i traci na tle swoich kolorowych sąsiadów. Nie można chyba wymyśleć bardziej szkodliwego opisu - to kraj, który w 93% pokrywają góry, a