Posts

Showing posts from September, 2017

podróże do zeszłego lata #42 - Caibarien, Varadero

Image
dojezdzamy do Caibarien, to takie mielno i osrodek na wakacje pod gruszą dla Kubanczykow.
wlasciciel restauracji, lepiej niz po hiszpansku, mowi po rosyjsku, spedzil tam kilka lat swojego zycia, ucząc się sztuki wojskowej od radzieckiej armii. robimy z nim biznes zycia: bierze stary namiot, my zyskujemy dwa noclegi. noclegownia okazuje się burdelem.  wycieczka do miasta po jedzenie i zdjęcia. kur pieje całą noc.  następny dzien to transport do Varadero - z rana publicznym autobusem za 10 peso nacional do Santa Clary, potem naciągamy system i z łapówką ('ile dacie? - 5 cuc - 6 i jedziecie) jedziemy lokalnym autobusem do Varadero. nocleg i Donny Isabeli w wielkim wyperfumowanym ogrodzie divy operowej.  ostatnie dni, wynagradzamy sobie trudy 3miesiecznej podrozy. zmieniamy miejsce na Vista Mar, to casa particular z widokiem na morze, tarasem na wodę i do tego pokojem bez szyb.  caly dzien pluskania się w oblędnie niebieskich wodach, rewolucja nierewolucja, socjalizm i komuna, w vara…

podróże do zeszłego lata #41 - Cienfuegos, Santa Clara

Image
Cienfuegos, a potem Santa Clara. com spostrzegla:  - jezeli facet o 20kg nadwagi mowi, ze jest fizjoterapeutą, zwiększ czujność. jezeli do przypomnienia fachu, ogląda filmy na jutubie, zwiększ czujnosc. jezeli masuje w pokoju bez łózka masazerskiego i bez klimatyzacji, to juz zupelnie zwieksz czujnosc.  ja nie bylam wystarczająco czujna - czasami lepiej zaplacic za puste miejsce w taksówce. zwlaszcza, jezeli to puste miejsce znajduje się chyba na suficie, bo gdzie indziej zmiescic by się mogli inni ludzie...? - jezeli cos nazywa się piekarnią, wcale nie znaczy, ze tą piekarnią wlasnie jest. byc moze wcale nie wypieka się tu chleba - muzyka naprawdę moze byc wrodzona - no i najwazniejsze: im ludzie mniej mają, tym więcej dają











i kiedy wiemy, gdzie jestesmy, czas na duzy aparat: